Dupa Słonia

 

 Każdy ma swoje miejsce ulubione w dzieciństwie. To jest ojczyzna duszy.

 

 

 Osiecznica położona jest 14 km na północny - zachód od Bolesławca, na lewym brzegu Kwisy. Jest to ulicówka ciągnąca się wzdłuż drogi (w kierunku Tomisławia), prowadzącej równolegle do rzecznej skarpy.

Historyczna nazwa wsi to Wehrau. Lokalni historycy wspominają, że legendarną nazwą było Taufelswehr czyli Diabli Jaz. Stąd też wywodzono etymologię samej nazwy, pochodzącej od spiętrzenia Kwisy w tym miejscu – jazu, wodospadu, tamy określanej przez mieszkańców właśnie jako Taufelswehr. Nie jest to jakiś szczególnie wysoki próg wodny czy wodospad, jednakże jego niezwykłość polega na tym, że w okolicy nie ma innego takiego miejsca, gdzie rzeka przepływając pomiędzy wysokimi wzniesieniami zostaje spiętrzona w bystry nurt szumiący wśród leżących w jej korycie ogromnych głazów.

Po wojnie specjalna komisja Urzędu Rady Ministrów, powołana do ustalenia nazewnictwa na Ziemiach Odzyskanych, przy pomocy właśnie przedwojennej nazwy usiłowała nadać nową polsko brzmiącą. Niestety, chcąc nie chcąc uczyniło to nieprawidłowo, gdyż osoba tłumacząca – nie znając zupełnie lokalnych dziejów i uwarunkowań – posłużyła się bardziej znanym tłumaczeniem słowa Wehr to jest obrona, broń.. Tym samym jej rozumowanie poszło w kierunku obronnego charakteru istniejącej tu osady. Oficjalnie wytłumaczono, że wobec braku materiału historycznego komisja musiała nadać nową nazwę właśnie na zasadzie „chrztu nazewniczego”.

W języku Słowian położone w lesie, ufortyfikowane, obronne miejsce zwano Osiekiem i stąd wieś otrzymała nazwę Osiecznica

 

Zejść ze skarpy jest sporo

elktrownia

ja ;-)

za Niemców skała nazywała się Diabelska Jasknia, my nazywamy ją Dupą Słonia ;-)

tradycją jest wejście na dupe i włożenie kija w otwór co łatwe nie jest (skała piaskowa)

Dzban ( Niemcy nazywali ją Dzbankiem Kawy)

stare piece

ruiny papierni

coraz bliżej spiętrzenia

 

tu się najczęściej kąpaliśmy

\

Z wodospadem wiąże się legenda. Mówiła ona miej więcej tak. Dawnymi czasy przybył z daleko do Osiecznicy pomocnik młynarza, który nazywał się melchior Zange. Przejeżdżał on akurat przez Łużyce w poszukiwaniu zajęcia. Nad Kwisą znalazł się bez żywności, pieniędzy i innych środków do życia. Zupełnie załamany siedział nad jej brzegiem i dumał, gdy nagle pojawił się diabeł proponując mu pakt, w którym stawką była dusza młynarza. Tak więc w zamian za wzniesienie młyna, wodospadu, stajni, ogródka, domu z piwnicami i kuchnią po sześciu latach miał Zange oddać dusze szatanowi. Kolejne lata płynęły młynarzowi w pokoju i dostatku. Został najbogatszym młynarzem w Łużycach. Pamiętał jednak o terminie realizacji paktu. Po sześciu latach wiedząc, że nadchodzi jego moment uciekł Zange do klasztoru, gdzie błagał o darowanie mu winy. Natomiast diabeł przybywszy do młyna długo czekał na właściciela i duszę. W końcu zdenerwowany zburzył młyn i wszystkie postanowione przez siebie zabudowania, które zwaliły się do rzeki tworząc kamienne spiętrzenia zwane od tej pory przez mieszkańców Diablim Jazem. Nieco w niej podobieństwa do naszej polskiej legendy o panu Twardowskim

Anka

co robi Ania? ;-)

a) czyści buty

b) podnosi grzyba

c) nie chcecie wiedzieć

swoją drogą to ubraliśmy się w sam raz na górską wycieczkę ;-)

łatwo nie było…

I na koniec pocztówki;

Wszystkie te skały, spiętrzenia, ruiny znajdują się bardzo blisko wspólczesnych zabudowań, które usytułowane nad skarpą zakryte są drzewami co jest kolejnym atutem tego miejsca. Z mojego domu do Dzbana ( żeby nie pisać już Dupy Słonia) jest jakiś kilometr, może półtora.

Informacje na temat Osiecznicy zaczerpnięte są z przewodnika historycznego Olczak, Abramowicz - Osiecznica i okolice.

Za tamą także przy rzece znajduje się zamek, ale o tym póżniej ;-)

~ autor qucios w dniu wrzesień 2, 2007.

Odpowiedzi: 7 to “Dupa Słonia”

  1. No bracie, zdjęcia robią wrażenie. Chyba będę musiał zabrać rodzinkę i odwiedzę te ciakawe miejsca. Kornelce zapewne by się spodobała taka wyprawa :)

    POZDRO :D

  2. Dokładnie! I byłaby znowu okazja do cykania zdjęć! ;-)

  3. Prosze prosze !!! piąteczka z uśmiechem :) za fotki !!!

  4. świetne zdjęcia bardzo podoba mi się okolica .

  5. a w huja:D:D :D fajna laska :D

  6. Gratuluję udanych zdjęć i cieszę się, że rozsławiasz naszą Osiecznicę. Pochodzę z tej miejscowości, ale od ponad 30 lat już tam nie mieszkam. A może pokusiłbyś się i sfotografował inne ciekawostki Osiecznicy i Kliczkowa, np. zbiornik wodny Błękitka lub budownictwo tych miejscowości. Pozdrawiam

  7. Myśle nad tym, zwłaszcza widząc oficjalną stronę Osiecznicy, gdzie zdjęć nie ma praktycznie żadnych. Może niedługo wybiorę się w teren - tym razem z aparatem cyfrowym
    dzięki i pozdrawiam

Napisz odpowiedź